Kurze marzenia

Kura ma całkiem przyziemne marzenia. Żeby dopiero co powycierana podłoga nie była w ciągu pięciu minut ufajdana okruszkami. Żeby czysta koszulka nie miała zaraz mlecznej broszki zgotowanej przez drugorodną. Żeby dzieci przez tydzień żyły bez kataru i kaszlu. Żeby pierworodna przez pięć dni bez przerwy chodziła do przedszkola. Żeby po zjedzeniu posiłku nie trzeba było puszczać prania z obrusem uciapanym obiadem. Żeby przeczytać coś innego niż ulotki lekarstw i książki dla dzieci. O i zobaczyć jakiś film. W całości. Bez przerwy. To by było fajne.

A tak w ogóle, jest super! Śniegu dużo, dzieci śpią. Młodsze, bo zawsze śpi, starsze, bo jest chore. Znów można się upajać błogimi minutami ciszy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii zasłyszane, zobaczone. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kurze marzenia

  1. ~Magda pisze:

    A ta cisza po dłuższym czasie jest taka dziwna! Człowiek to wyjątkowa istota, tak samo szybko przyzwyczaja się do dobrego, jak i tego niekoniecznie wygodnego ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>