Szukając dystansu

Idę sobie ulicą. No i słyszę. Pytania o dzieci. Rozmowy o dzieciach. W parkach. Na placach zabaw. Komentuje się wciąż. Stale. Tetley. Na okrągło. O karmieniu piersią. O mleku modyfikowanym. O szczepieniach. O żłobkach i przedszkolach. O  ubieraniu. O  spacerach. O lodach, gdy jest ciepło. O napojach z E w składzie. O kosmetykach. Pieluchach. Karach i nagrodach. Metodach wychowania i tresowania. O spaniu z dziećmi. I posyłaniu ich w wieku sześciu lat do szkół. Z internatem.

I przeszukując zasoby internetów również kwiatki znajduję. Głównie matki, które są idealne. Albo kreują się na takie, że mucha nie siada. I te piszące tonem mentorek, jak oduczyły dzieci smoczka, albo spania w samotności. I zupełnie bez dystansu.  Poważne jak zawał serca. Z tonem znawcy i rodzica dziesięciorga potomstwa perorują, jakie są super. Zwłaszcza te w pierwszej ciąży. Przeczytały jakieś czystasześciesiątdni mojego dziecka i mądre, ze ho ho. Albo przeczytały jakieś mamojuż jestem, czy inne emjakmama. Ewentualnie odnalazły jakąś stronę parentingową albo inne forum, czyli miejsce, w którym wszyscy wszystko wiedzą i wyczytały, co tam, coś tam. I mędrkują. W komentarzach pod postami. Albo na swoich blogach. I za grosz dystansu w nich nie ma. Postawiły sobie za punkt honoru bycie idealnymi, nawet, kiedy mówią, że nie są. Bo i tak przecież wiedzą lepiej.

Jasne.

Każdy jest ekspertem od własnego dziecka. I niech zostanie tylko w stosunku do niego. Bo nie szczymam. Serio. Nie szczymam. Bo jeśli w komentarzach pod postem ktoś pisze jestę blogerę i trzeba tłumaczyć, że to taka ironia, to naprawdę, witki mi opadają.

Tak więc jestę matkom. Dzieci moich. I szukam dystansu. Bo oszaleję. Jak tu siedzę z kubkiem kawy. Ciepłej!

Ten wpis został opublikowany w kategorii z narzekań przy kawie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Szukając dystansu

  1. ~Anna pisze:

    Nie ma matek idealnych, są lepsze i gorsze, tak jak nie ma idealnych kobiet, mężczyzn, dzieci, ludzi w ogóle, domów, samochodów i tak dalej. Ideałów nie ma, to tylko coś, do czego można dążyć. I róbmy tak, oby nam wszystkim z tego tytułu żyło się lepiej. Ale jeśli ktoś twierdzi, że jest ideałem, to znaczy, że do tego ideału tak naprawdę mu daleko.
    Ja będąc mamą – staram się – czasem z całych sił, czasem półgębkiem, ale gdzie tam ideał ho,ho! Chociaż Moje Dziecko uważa, że jestem fajna, najfajniejsza, co mi dodaje jakieś + 10 punktów :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>